Wiadomość

Przegląd Regionalny: Święto Grzyba dopiero za rok? - rozmowa z Januszem Kwaśniakiem, wójtem gminy Borzęcin Drukuj
Przegląd Regionalny: Święto Grzyba dopiero za rok? - rozmowa z Januszem Kwaśniakiem, wójtem gminy Borzęcin.

Foto Ja- Święto Grzyba, jako integralna część Dni Gminy Borzęcin to jedna z największych imprez plenerowych w Małopolsce. Pamiętam lata, kiedy pod sceną bawiło się nawet kilkanaście tysięcy osób. Niestety w tym roku nie skorzystają z tej wyjątkowej oferty kulturalnej…

- Nie tylko w tym, ale także w tamtym roku, z powodu pandemii koronawirusa musieliśmy odwołać imprezę. Przyznam, że czyniliśmy to z żalem, bo Borzęckie Święto Grzyba to nie tylko sztandarowa impreza naszej gminy, ale całego subregionu tarnowskiego. Zrobiliśmy to w trosce o zdrowie i życie zarówno mieszkańców naszej gminy, jak też gości. Mam świadomość tego, że w niektórych gminach regionu odbywają się imprezy plenerowe. Tradycyjnie już Borzęckie Święto Grzyba odbywało się zawsze w ostatni weekend sierpnia. Niestety w tym terminie zdaniem specjalistów epidemiologii, czyli na przełomie sierpnia i września należy spodziewać się początku kolejnej, czwartej fali pandemii. Dlatego uznaliśmy, że nie podejmiemy takiego ryzyka. Nie chcemy, by nasza gmina kojarzyła się jako chińskie Wuchan czy włoskie Bergamo. Wierzę, że dzięki szczepieniom wróci normalność co pozwoli nam zorganizować wielkie Borzęckie Święto Grzyba w 2022 roku. Czego Czytelnikom „Przeglądu Regionalnego”, mieszkańcom naszej gminy i regionu, tym którzy od lat nas odwiedzają oraz sobie i swoim bliskim, serdecznie życzę.

- Zamiast dużych imprez plenerowych, zaplanowaliście wydarzenia sportowo – rekreacyjne i patriotyczne?

- Mam świadomość, że wszelkie obostrzenia negatywnie wpłynęły na nasze relacje interpersonalne, na stosunki społeczne. Aktywność fizyczna ma ogromne znacznie dla poprawy kondycji fizycznej, ale także psychicznej. Zaproponowaliśmy taką formułę tych wydarzeń, żeby z jednej strony nie łamać prawa związanego ze stanem epidemii, a z drugiej do minimum ograniczyć ryzyko zakażenia i zachować dystans społeczny. Taki charakter miał chociażby lipcowy piknik rowerowy. Natomiast na 15 sierpnia zaplanowaliśmy uroczystości związane z kolejną rocznicą Cudu nad Wisłą, Świętem Wojska Polskiego. To wydarzenie będzie miało również silne akcenty lokalne.

- Zaplanowaliście wtedy odsłonięcie na cmentarzu parafialnym w Borzęcinie pamiątkowej tablicy? Kogo ma ona upamiętnić?

- Adama Sadowskiego, żołnierza Legionów Polskich, zmarłego na skutek ran w 1916 roku. Dodam, że fundatorem tablicy jest Krakowski Oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Uroczystości rozpocznie msza święta koncelebrowana, która zostanie odprawiona w kościele parafialnym w Borzęcinie Górnym. Będziemy się modlili w intencji legionistów z gminy Borzęcin z lat 1914-1918 poległych w walce o odzyskanie niepodległości, a także w szeregach Wojska Polskiego podczas wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921. Właśnie na cmentarzu parafialnym nastąpi uroczyste odsłonięcie tablicy na grobie legionisty Adama Sadowskiego.
Natomiast przed budynkiem Gminnego Ośrodka Kultury w Borzęcinie odbędzie się apel poległych mieszkańców Borzęcina w latach 1914-1921. Będzie można zobaczyć także wystawę opracowaną przez IPN w Krakowie pt. „Dla Ciebie, Polsko. W stulecie czynu legionowego”. Specjalny numer lokalnej gazety „Kurier Borzęcki” poświęcony będzie prezentacji udziału mieszkańców w walkach na frontach I wojny światowej, w Powstaniach Śląskich, o Lwów w 1920 r. i wojnie polsko-bolszewickiej.

- Wróćmy na chwilę do pandemii. Wspominał Pan, że o pełnej normalności będziemy mogli mówić po tym, jak jako naród, uzyskamy odporność stadną. Jest to możliwe albo po przechorowaniu, albo po zaszczepieniu się. Jak mieszkańcy gminy podchodzą do szczepień?

- Zawsze mogłoby być pod tym względem lepiej. Nie mam cienia wątpliwości, że szczepionka jest nie tylko jedynym panaceum na szybkie zakończenie pandemii, ale także  bezpieczna. Musimy mieć zaufanie do świata nauki, w tym przypadku do biomedycyny. Musimy ufać państwu oraz autorytetom w dziedzinie epidemiologii. Nie znam szanującego się profesora medycyny, który kwestionowałby zasadność szczepień. Nie zmienia to faktu, że w kilku przypadkach, na setki tysięcy, szczepionka może powodować skutki uboczne. Przypomnę, że powszechne stosowanie szczepionki chociażby na gruźlicę czy odrę, całkowicie wyeliminowało te choroby z naszego życia, a jeszcze w  dwudziestoleciu międzywojennym, czyniły one spustoszenie wśród ludności. Dlatego apeluję do mieszkańców: zaszczepcie się, dbajcie o zdrowie i życie swoje i swoich bliskich.

Rozmawiał: mir

Share/Save/Bookmark
 

Zgodnie z Art.173 ust.4, pkt.3 informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym portalu, dostosowania ich do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszych serwisów internetowych, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.
polityka cookies.

Akceptuje cookies na tej stronie.

EU Cookie Directive Module Information